Zakwas to nie sztuczka, lecz mały, przyjazny ekosystem dojrzewający na kuchennym blacie. Jeśli otoczysz go troską, zadbasz o czystość, ciepło i regularne dokarmianie, z czasem hojnie Ci się odwdzięczy. Przez lata, a nawet dziesięciolecia, będzie obdarowywać Cię chlebem o lepszym aromacie, większej lekkostrawności i świeżości trwającej znacznie dłużej niż tylko do dnia wypieku.

„Stary przyjaciel o wielu imionach”, tak często mówi się o zakwasie. Nie szczeka ani nie mruczy, ale jest jak najbardziej żywy. Karmiony i trzymany w cieple odwdzięcza się po swojemu: spokojnym dojrzewaniem oraz delikatnymi nutami jabłek i zboża. Te małe bąbelki są znakiem, że Twoje przygotowanie chleba idzie w dobrym kierunku.
Przygotuj czyste słoiki z luźnymi pokrywkami i znajdź dla nich ciepłe miejsce. Wystarczy spokojna, stabilna mieszanka, która będzie stopniowo pracować. Zakwasu nie należy poganiać, trzeba dać mu czas. A kiedy zobaczysz, jak rośnie i opada, trudno wyobrazić sobie pieczenie bez niego.
Jak działa zakwas? W słoiku działa mały ekosystem: bakterie kwasu mlekowego i octowego współistnieją obok dzikich drożdży. Żywią się mąką i wodą, a pracując we własnym tempie, wytwarzają łagodne kwasy, niewielką ilość alkoholu oraz dwutlenek węgla, który sprawia, że ciasto wyrasta.
Trzymaj zakwas w temperaturze od 24 do 28°C, a będzie stale aktywny. Nieco wyższa temperatura sprzyja łagodniejszemu, pełniejszemu smakowi, a nieco niższa nadaje mu większą wyrazistość. Efekt widać w gotowym bochenku: miękisz jest wilgotny i równomierny, z drobnymi porami, a skórka dobrze wypieczona, chrupiąca i aromatyczna.

Jak przestawić zakwas na inny rodzaj mąki?
Pszenica, a czasem także zakwas jabłkowo-pszenny, zwykle wymaga nieco częstszego dokarmiania, mniej więcej co 3 do 4 dni, przy zachowaniu tej samej proporcji 10:50:60. Używaj mąki pszennej i prowadź fermentację w temperaturze od 22 do 26°C, zanim zakwas wróci do lodówki.
Jeśli chcesz zmienić rodzaj zakwasu, można to zrobić stopniowo i bez większych trudności. Aby przekształcić zakwas żytni w pszenny, użyj 10 g aktywnego zakwasu żytniego, 50 g mąki pszennej i 50 g wody. Odstaw na 12 godzin, następnie dodaj kolejne 50 g wody i 50 g mąki pszennej. Po następnych 12 godzinach powtórz ten sam krok. W ten sposób zakwas stopniowo przystosuje się do nowej mąki. Zmiana w drugą stronę, z zakwasu pszennego na żytni, przebiega dokładnie tak samo.
Najczęstsze problemy i rozwiązania
· „Dlaczego mój zakwas pachnie octem?” → Stał się zbyt kwaśny albo było mu za chłodno. Dokarmiaj go częściej i trzymaj w cieplejszym miejscu, najlepiej w temperaturze 24–28°C.
· „Czy mogę ożywić uśpiony zakwas?” → Tak. Dokarmiaj go świeżą mąką i wodą w cieplejszej temperaturze. W razie potrzeby powtórz 1–2 cykle.
· „Czy użyć szczelnej czy luźnej pokrywki?” → Podczas aktywnej fermentacji zakwas powinien być przykryty, ale nie szczelnie zamknięty.
Jak rozpoznać aktywny zakwas?
A teraz do dzieła! Delikatnie przykryj słoik pokrywką i odstaw zakwas, aby mógł fermentować. Teraz potrzebuje już tylko czasu, by dojrzewać. Wkrótce przyjdzie pora na dokarmianie, a z czasem zakwas stanie się naturalną częścią domowego wypieku chleba, wnosząc do kuchni znajomy rytm i zapowiedź dobrego pieczywa. Skoro znasz już najważniejsze zasady jego przygotowania, kolejne kroki będą przychodzić Ci z coraz większą łatwością. Nie obawiaj się niepowodzeń, bo są one naturalną częścią nauki. Próbuj, obserwuj i wracaj do zakwasu, a z każdą kolejną próbą nabierzesz więcej pewności. Jeśli chcesz pójść dalej, w kolejnej części podzielimy się z Tobą następnymi wskazówkami.